Jak poprawić jakość wody?
Poprawianie jakości wody dla gołębi. Zakwaszanie wody, przeciwutleniacze
W wywiadach mistrzowie często donoszą o tym, iż bezpośrednio po locie podają gołębiom wodę słodzona glukozą lub miodem pszczelim. Ma to służyć szybkiemu uzupełnieniu nadwątlonej energii w czasie lotu. Rzadko jednak słyszy się o zakwaszaniu wody. Jaki to ma cel? Czemu ma służyć? Pisze o tym Siegfried Grund.
Dlaczego woda jest tak ważna?
Woda jest eliksirem życia. Ma ona dla większości żyjących stworzeń większe znaczenie niż stały pokarm; dla gołębi jest ważniejsza niż ziarno. To z wody w przeważającej części zbudowane jest każde ciało. Niewielu zapewne wie o tym, że gołębie pisklę składa się w 95% z wody Gołąb dorosły w mniejszym procencie, ale też w znacznym, bo 50% jego masy też stanowi woda. Ważne jest, by żywe organizmy, w tym także nasze gołębie piły ją w stanie czystym, wolnym od wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń, bakterii, wirusów, pasożytów, pierwotniaków i innych szkodliwych mikroorganizmów. Woda warunkuje wszystkie procesy fizykochemiczne zachodzące w organizmie gołębia. Wiąże się m. in. Z oddychaniem, zachowaniem ciepłoty ciała i przemiana materii. Tlen z powietrza, tak potrzebny m. in. Do oddychania, przemiany materii i napełniania worków powietrznych, może być wykorzystany przez organizm gołębia jedynie w środowisku wilgotnych błon śluzowych przełyku i płuc. W wysokich temperaturach podczas upałów jest to utrudnione. Woda jest wtedy gołębiowi szczególnie potrzebna. Powietrze staje się rzadsze, w tej samej objętości jest wiec mniej tlenu. Gołąb zwiększa częstotliwość oddechu i dyszy. Szybki oddech pozwala wprawdzie wychłodzić nieco ciało, wysusza jednak drogi oddechowe, co z kolei utrudnia absorpcję tlenu. Ptak szybciej się męczy. W trakcie lotu gołąb traci na wadze; zwykle około 50g, w trudnym locie nieco więcej. W większości jest to utrata wody. W stosunku do wydatku energii jest to i tak stosunkowo niewiele, ponieważ gospodarka wodna w organizmie gołębia jest bardzo racjonalna. Gołąb nie poci się i nie wydziela moczu, a w nerkach i w jelicie grubym woda po części ulega wstecznej resorpcji. Wydaliny zdrowego ptaka też nie są zbyt mokre. Są zwykle o konsystencji gęsto plastycznej z charakterystycznym białawym nalotem. Mimo, iż ubytki wody są stosunkowo niewielkie, trzeba je jednak uzupełniać, dlatego tak ważne jest pojenie gołębi w trakcie transportu i przed startem. Zapotrzebowanie dobowe na wodę dorosłego gołębia waha się od 30 do 60 ml na dobę w zależności od jego kondycji, wysiłku, rodzaju lotu, pozycji gniazdowej i pory roku. Sto gołębi zużywa więc od 3 do 6 litrów na dobę. Brak wody nie tylko osłabia gołębia i zmniejsza jego wydolność lotową, ale również upośledza jego zmysł orientacji i nawigacji przestrzennej, a przede wszystkim zmusza go do przerwania lotu w celu zaspokojenia pragnienia. Ponieważ na trasie nie ma on zwykle wyboru, często gasi pragnienie byle jaki płynem. W najlepszym przypadku jest to woda ze stawu lub jeziora, czasem woda deszczowa z kałuży. Gorzej, gdy jest to gnojowica, a jeszcze gorzej gdy jest to ciecz zabrudzona smarami, olejem, czy etyliną. Poza tym- o czym wiedzą doświadczeni hodowcy - spragniony gołąb pije znacznie więcej niż potrzebuje, jakby na zapas. Po ugaszeniu pragnienia staje się więc ociężały i trudno mu wznowić lot pełną prędkością. Czasem nawet trochę posiedzi. Traci więc cenny czas. Gdyby przed startem napił się w kabinie, nie miałby tej potrzeby.
Jaka woda jest najlepsza?
Zdaniem wielu, najlepsza jest woda ze zdrowej studni głębinowej. Jest ona stosunkowo chłodna i ma znikomą ilość bakterii. Na ogół zawiera bogaty zestaw korzystnych dla zdrowia mikroelementów; związków żelaza, manganu, wapnia itd. Pojąc nią gołębie nie trzeba podawać im elektrolitów. Niestety w dzisiejszych czasach jest ona rzadkością, niewielu ma do niej dostęp. W większości poimy więc gołębie tzw. wodą zdatną do picia z ujęć przemysłowych. Ma ona wprawdzie odpowiadać stosownym normom; ma być wolna od obcych zapachów, zabarwień i smaków, ale ze względów praktycznych, m. in. Wskutek napowietrzania, chlorowania, jest ona pozbawiona "życia"; a więc wszelkich korzystnych dla zdrowia pierwiastków śladowych m. in. Po to, by nie zanieczyszczać rurociągów, armatury sanitarnej, podgrzewaczy czy pralek.
Jak poprawić jakość wody?
Jak uczynić ją lepszą, zdrowsza i bardziej sterylną. Autor skupia się zwłaszcza na walce z rzęsistkowicą, z pierwotniakiem wywołującym tzw. Żółty guzek, który mnoży sie masowo w środowisku wilgotnym, zwłaszcza w temperaturze powyżej 20 stopni Celsjusza. Jego wieloletnie doświadczenia wskazują, iż jednym z najprostszych sposobów w zapobieganiu inwazji rzęsistka jest zakwaszanie wody. Można do tego celu stosować różne środki. Najbardziej poleca stosowanie kwasu cytrynowego lub askorbinowego (zawiera go witamina C). Swoim gołębiom podaje go w wodzie do picia, codziennie przez lata i w ogóle nie ma problemów z rzęsistkiem. Kwas cytrynowy ma ponadto działanie anty utleniające i przeciwdziała zatłuszczaniu się gołębi. O jego dobroczynnym działaniu pisało wielu ludzi nauki; między innymi laureat nagrody Nobla Linus Pauling. Zwrócił on uwagę na fakt, iż kwas cytrynowy neutralizuje tzw. Wolne rodniki, które są ubocznym skutkiem przemiany materii. To one, uszkadzając komórki staja się przyczyną przedwczesnego starzenia sie organizmów żywych. Dlatego kwasu cytrynowego używa się miedzy innymi do konserwacji artykułów spożywczych. Podobny efekt można uzyskać zakwaszając wodę sokiem z cytryny lub octem winnym, najlepiej jabłkowym. Korzystne działanie lecznicze i odkażające soku cytrynowego znają nasze babcie, które zalecają swoim wnukom picie herbaty z cytryną lub przepłukiwanie wodą z cytryną zainfekowanych krtani, gardeł lub nosów. Niestety nabycie czystego, krystalicznego kwasu cytrynowego nie jest łatwe. W aptekach sprzedaje się w prawdzie bez recepty różnego rodzaju pastylki z witamina C, ale zawierają różne ilości kwasu askorbinowego. Poza tym pastylki witaminy C mają złożony skład, zawierają szereg dodatków, często nawet sacharozy, co dla naszych celów było by niekorzystne. Trudno było by w warunkach domowych ustanowić stosowanie takiego specyfiku, by uzyskać właściwą kwaśność wody bez sprawdzenia jej papierkiem indykacyjnym. Znacznie bardziej godne polecenia są pozostałe środki: ocet jabłkowy i sok z cytryny. Są bowiem naturalne, a przy tym powszechnie dostępne. Do zakwaszania wody nie zaleca sie octu spirytusowego, ponieważ jest on wytwarzany przemysłowo i może zawierać niewielkie ilości aldehydu etylowego, który jest substancja bardzo szkodliwą ( to właśnie ta substancja wywołuje tzw. Kaca). Z doświadczeń Siegfrieda Grunda wynika, iż tego rodzaju profilaktyka polegająca na podawaniu gołębiom do picia zakwaszonej wody, pozwala na rezygnacje z kuracji przeciw rzęsistkowi za pomocą substancji farmakologicznych, jak np. Avimetronid, Ridzol, Ronidazol.
Jaka jest optymalna jakość wody?
Rzęsistek ginie w wodzie o kwasowości na poziomie 5,0 do 4,5.
Przepis:
Na 1 litr wody od 1 do 1,5 g kwasu cytrynowego [do 5 litrów wody trzeba dodać sok z połówki soczystej cytryny średniej wielkości lub 1 płaską łyżeczkę od herbaty kwasu askorbinowego (cytrynowego)]
Artykuł pochodzi z miesięcznika fauna&flora 12/2006(95) © mojeptaki.pl
