autor: opal » pt 13 maja 2011, 19:29
Masso nie słuchaj w tym przypadku Waldka.Fakt,że pisklak żle się rozwija i nie rośnie tak jak powinien jest sygnałem dla hodowcy,że trzeba go wybrakować.Nie ma innej drogi gdy chcesz mieć zdrowe stado.Musisz prowadzić ostrą selekcję na zdrowie.A skład granulatu dla tuczonego drobiu nie jest odpowiedni dla gołębia,który ma w przyszłości być zdrowy i odchowywać zdrowe młode.Gdybyś trzymał rasy mięsne na ubój to poparłbym radę Waldka.Chociaż sam takiego mięsa bym nie zjadł.Co do karierów to najpierw trzeba stado oswoić i tak zabudować cele lęgowe,by ptaki mogły w spokoju odchowywać młode.To hodowcy zrobili z ras kaleki,które wymagają mamek.Gdy nie zabierasz im jajek i dajesz od pierwszego lęgu opiekować się jajkami i młodymi są świetnymi rodzicami.Podobnie jest z garłaczami.Miałem bardzo dobre garłacze pomorskie,które odchowywały po 3 młode.Dwa swoje i jednego sierotę.Młode rosły jak kluchy.Jak szybko zdegenerowano garłacze górnośląskie jeżeli one też słabo karmią.Jednak to nie wina rasy to wina hodowców,którzy patrzą tylko na pokrój a nie prowadzą selekcji na zdrowie.U mnie nawet gdy stare karmią a młody słabo rośnie to jest brakowany.Bez względu na klasę.Hodowca w tym względzie ma być takim samym sadystą jak matka natura.