"To ptaki naprawdę wysokiej klasy i niech mi Pan nie wmawia, że klasa ptaka nie ma tu nic do rzeczy. Kiedyś miałem garłacze strasznie niskiej klasy ale chowały młode jak złoto, teraz mam wysokiej i widzę różnicę. "
Nic Ci nie chcę wmawiać Waldku a na pewno nie będę oceniał klasy Twoich ptaków,bo nawet nie przeczytałem wzorca. Zadam Ci tylko pytanie.Czy pozbędziesz się ptaka wysokiej klasy tylko dlatego,że żle wysiaduje i karmi? Pewnie nie.A przy ptakach słabej klasy ,nie będziesz miał takich skrupułów.Bo na co komu słaby ptak ,który nie potrafi nawet wykarmić swoich młodych.Przecież dla stada koków ,nie będziesz trzymał mamek.Z ptakami wysokiej klasy to inna bajka.Tu nie interesuje Cię karmienie(masz w rezerwie mamki) .W hodowli interesuje Cię pokrój i duża ilość dobrych młodych.I takie podejście do hodowli spowodowało,że z ras ,które charakteryzowały się dobrym wychowywaniem młodych stworzono rasy ptaków słabo karmiących.Powtarzam po raz kolejny ,karmienie i opiekuńczość to są cechy indywidualne ptaków i nie mają z klasą nic wspólnego.To efekt instynktu macierzyńskiego.Instynktu bardzo silnego.A my stworzyliśmy z gołębi nową odmianę kukułki.To hodowcy wina,że zostawiał ptaki żle karmiące w hodowli.On robił i robi jeszcze gorszą rzecz.On nawet nie sprawdza czy te ptaki będą karmiły czy też nie.Bo wychodzi z założenia,opierając się na obiegowych opiniach,że ptaki dobrej klasy gorzej karmią.I nie chce ryzykować utraty cennych młodych.A to nieprawda, bo miałem i mam ptaki wysokiej klasy bardzo dobrze karmiące.Więc to nie teoretyczne rozważania tylko wiedza z praktycznego hodowania.Te błędy popełniają nawet czołowi hodowcy, wielokrotni mistrzowie Polski..Przyjmują założenie,że np.garłacze angielskie wysokiej klasy słabo karmią.Jednak nieraz podkładają pod garłacze jajka czy młode mamek po to by nie forsować samic.I co się okazuje.Wiele tych garłaczy bez problemu odchowuje młode mamek.Czyli na 100% swoje młode też by odchowały.Hodowca zabiera ptakom jajka czy młode i podkłada pod mamki po to by mieć więcej młodych w sezonie..I to takie ptaki potem schodzą z jajek i młodych bo wyrobiono w nich odruch warunkowy,że jajka czy młode będą zabrane.Nieraz ten proces jest odwracalny nieraz nie.To też cecha indywidualna konkretnego osobnika.Jeżeli ma genach opiekuńczość to damy radę go nawrócić na dobre odchowywanie młodych.Jeżeli od urodzenia był pod tym względem upośledzony ,nic nie naprawimy.Jest jeszcze jedna sprawa.Ptak się musi nauczyć dobrze odchowywać.I wiele "pierwiastek" swoje jajka czy młode zaniedbuje.A jako starsze są świetnymi rodzicami.Jak kompletuję stado mamek,nigdy nie zwracam uwagi na to jak odchowują ptaki,które mają młode pierwszy czy drugi raz.Jednak wiedząc,.że mogą być problemy,nigdy też nie dam młodym mamkom cennego ptaka do wychowania.Mam teraz w programie cztery samice i samca kariera.Samiec jest świetnym ojcem i ptakiem wysokiej klasy.Jednak chów w linii zmusza mnie do użycia mamek.Ale to tylko jeden sezon.W przyszłym roku samiec będzie sam odchowywał młode.I wiem,że tak jak w poprzednich sezonach zrobi to świetnie.

