autor: merx » ndz 03 kwie 2011, 17:31
Kucałem z aparatem przy płocie i akurat miałem to szczęście że gronostaj szedł wprost na mnie ,przeskakiwał z jednej strony płotu na drugą.Gdy był bardzo blisko udało mi się cyknąć mu zdjęcie,serce troche mi biło bo nie wiedziałem czy mi się uda a taka sytuacja już nigdy mogła by się nie powtórzyć.Co prawda zoom w aparacie był dwunastokrotny ale na ostatniej fotce gronostaj stał ode mnie jakieś 3 metry tj.długość przęsła w płocie.Chwile później zwiał.
- Załączniki
-

-

-

- Tutaj widać że powoli zmienia futro na letnie.
Potrafi wrócić do domu z odległości dwóch tysięcy kilometrów. Jeśli warunki mu sprzyjają, mknie jak pocisk, osiągając nawet 100 kilometrów na godzinę. To stworzenie, które fascynuje wielu ludzi: gołąb pocztowy.