logo portalu

Gołębie
Porady dla hodowców gołębi

układ odpornościowy

układ odpornościowy

Postautor: opal » pn 07 mar 2011, 16:12

Witam.Garłaczek ,wiem,że nie chciałeś mi sprawić przykrości.Ale sformułowałeś szyk zdania trochę niefortunnie.Jednak jest tu wielu,którzy cały czas zadają sobie takie pytania i tak mnie oceniają.Chociażby ostatnia wypowiedż Pogromcy jest tego doskonałym przykładem."Ja i tylko ja mam rację,żadnej innej opcji nie ma" porównuje mnie do Sławka i nie do końca jest przekonany do mojej inteligencji"człowiek nie do końca głupi".A jakie ma ku temu podstawy by tak mnie oceniać ? Podejrzewa mnie ,że albo nie wiem (a Kulbacki wie),albo nie chcę Wam zdradzić swoich sekretów na skuteczne napary czy wywary ziołowe na poprawę odporności.I co ja mam odpowiedzieć na takie głupie, idiotyczne pytania ? Bo odporność(nie mylić z zahartowaniem) to ciepły szalik,bo odporność to ciepłe buty,to dom ciepły zimą a chłodny latem,to solidny pełen witamin i minerałów posiłek,to czysta nie skażona woda,to czyste ręce i codzienny prysznic, to unikanie osób chorych ,które nas mogą zarazić, to długi spacer po pięknym lesie,to uśmiech i brak stresu, to kanalizacja i wentylacja,to brak niepotrzebnej i szkodliwej chemii.To jest ta tajemnicza odporność i to odporność nabyta (uwarunkowana optymalnymi warunkami środowiskowymi) bo jest jeszcze odporność wrodzona przekazana nam w genach na ,którą nie mamy wpływu.A jeżówka czy Lewamisol to są immunostymulatory i nie mają wpływu na zwiększenie odporności.Drugie idiotyczne pytanie o napar na wątrobę.Jeżeli wątroba jest zdrowa to na cholerę jej napar.A w każdej aptece dostaniesz ziołowe mieszanki na regenerację i osłonę wątroby w trakcie kuracji antybiotykami.Kosztuje grosze wystarczy poprosić.Po co ingerować w sprawny układ oddechowy ? A jeżeli ten układ szwankuje to stosuje się leki (chemiczne lub naturalne,np.zioła czosnek,miód).Można stosować inhalacje(mam inhalator dla ptaków) lub parowniczki z olejkami eterycznymi,nigdy wywarów i naparów bo te się pije i taki wywar byłby wtedy skuteczny gdyby ptak oddychał dupą.A on chce ode mnie wywarów i naparów.Sorry Pogromco ,nie ten adres.Dzwoń do Kulbackiego,on sprzeda Ci taki napar lub wywar dla ptaków oddychających tyłkiem a Ty mu za to zapłacisz i jeszcze zrobisz reklamę.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: układ odpornościowy

Postautor: opal » pn 07 mar 2011, 16:13

Witam.Tylko wtedy gdy jest deszcz i plucha.Tylko wtedy gdy nawet wydajna wentylacja nie jest w stanie utrzymać prawidłowej wilgotności w gołębniku.Wtedy tak.Wtedy sam to piję co najmniej dwa razy w tygodniu,wtedy piję herbatki z sokiem z czarnego bzu czy malin.A ptakom podaję miksturę,herbatki z kory wierzby czy czarny bez.A w inne miesiące.A na cholerę ? Przecież taka mikstura śmierdzi czosnkiem i wykrzywia gębę.I nie widzę powodu by ptakom ją wtedy podawać.Jednak gdy ptak kichnie czy prychnie,gdy zaczyna się biegunka,gdy stado się skrzywi to wtedy obowiązkowo i to codziennie.I to podaję nie mając jeszcze wiedzy co ptakom dolega.Ale gdy wszytko jest zdrowe?Nie widzę takiej potrzeby.Inna sprawa to profilaktyka układu pokarmowego.Czyli zakwaszanie,probiotyka,drożdże.To jest podawane przynajmniej raz w tygodniu przez cały rok.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: układ odpornościowy

Postautor: opal » pn 07 mar 2011, 16:14

Witam.To co napisałem o odporności(ciepłe buty itd) to jest to na co hodowca ma wpływ.To są optymalne warunki środowiskowe.
Ale układ odpornościowy to nie mięsień,który możemy wytrenować.To nie serce ,nerki czy wątroba,którą można przeszczepić.To cały złożony układ,który ma za zadanie obronę organizmu przed czynnikami zewnętrznymi oraz sprawdzanie prawidłowości własnych tkanek.Odporność to niewrażliwość organizmu na działanie czynników chorobotwórczych.To złożone działanie.
Bo mamy odporność wrodzoną (nieswoistą) uwarunkowaną genetycznie.Polega to na wykształceniu odruchów obronnych takich jak kaszel,łzawienie,wymioty biegunka.A jej zadaniem jest obrona organizmu przed wtargnięciem czynników chorobotwórczych i ich szybkie wydalenie.
Jest też odporność swoista:
- odporność bierna ,którą ptak otrzymał wraz z pokarmem od ptaków karmiących
-odporność czynna,czyli przeciwciała,które ptak wytworzył w kontakcie z patogenem lub szczepionką.Skierowana jest przeciwko jednemu rodzajowi patogenów i zapamiętana.Czyli ptak,który przechoruje jest odporny tak długo dopóki działa pamięć immunologiczna.
To bardzo uproszczony opis.Ale wyjaśnijcie mi gdzie tu można zastosować napary czy wywary.Ja takiego zastosowania nie widzę i dlatego twierdzę,że Kulbacki to oszust,żerujący na niewiedzy innych.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: układ odpornościowy

Postautor: opal » pn 07 mar 2011, 16:17

Witam.Rozsądek i wiedza .To wszystko co jest potrzebne.Kulbacki hoduje ptaki w zgodzie z naturą.I zaleca hodowcom by robili to samo.Chwała mu za to.DeWeerd w swoim życiu,wyhodował wiele dobrych ptaków i nie bał się chowu wsobnego.Chwała mu za to.Jednak ich dalsze działania i wykorzystywanie niewiedzy innych do osiągania określonych korzyści materialnych są dla mnie nie do przyjęcia.To zdecydowanie potępiam.Bo ani jeden ani drugi nie ma wiedzy i wykształcenia ,które pozwoliłoby mu na opracowanie nowych leków czy produktów dla gołębi .Produktów nowych o przełomowym dla hodowli znaczeniu.To dziedzina naukowców,to lata żmudnych badań,to tysiące przebadanych i testowanych ptaków.To doświadczenia na tych ptakach dokładnie opisane i skatalogowane.To wymaga lat żmudnych badań naukowych.Tak pracuje Tomek Stenzel.Chce odpowiedzieć na pytanie czy jesteśmy w stanie poprawić odporność ptaków na choroby.Napisał,że jest już blisko.A gdy mu się uda to będzie przełom w hodowli.Wtedy pojadę do Olsztyna rozwinę przed nim czerwony dywan i wyczyszczę mu buty.Będą go wielbił i chwalił po wszystkich odpustach.Bo to będzie to na co wszyscy czekamy.A Kulbacki wymiesza kilka doskonale wszystkim znanych ziół i nie podając składu tej mieszanki reklamuje to jako cudowny specyfik,którego skład jest tylko jemu znany.I reklamuje herbatki na wątrobę,na układ oddechowy .A to już dawno jest w naszych aptekach.Są takie leki ziołowe opracowane przez naukowców,wiele lat je testowano nim dopuszczono do sprzedaży.I nikt nie robi tajemnicy ze składu.Na każdym opakowaniu jest napisane jakie zioła wchodzą w skład.Bo to jest obowiązek .Inaczej taki lek nie jest dopuszczony do sprzedaży.Czy ja zbieram zioła o północy po rosie,skrapiam krwią czarnego koguta i w tajemnicy przed ludżmi przygotowuję cudowne wywary i napary.Nie.Czy korzystam z leków ziołowych.Tak bardzo często.Skąd je biorę ? Idę do apteki i kupuję.
Teraz kilka słów o kuracjach i profilaktyce.Czy jestem za tym by w przypadku choroby stosować leki naturalne.Tak .Zwłaszcza w początkowym stadium choroby są bardzo skuteczne i nie mają skutków ubocznych.Mnie takie leki wystarczają i nie muszę sięgać po chemię.Bo potrafię te początkowe objawy wychwycić i zduszę chorobę w zarodku.Czy jestem zawsze świadomy z jakimi patogenami moje ptaki się stykają.Nie,nieraz nawet tego nie zauważam.Bo istnieje coś takiego jak układ odpornościowy.I to on a nie hodowca ma zwalczać choroby.Czy w jakiś sposób staram się wspomóc ten układ.Tak robię to zawsze.Jak? Ograniczam ilość patogenów w gołębniku pilnując higieny, prawidłowej wilgotności,dobowej różnicy temperatur .Dbając by obsada ptaków była w normie.Bo zagęszczenie to stres i nadmiar wilgoci z parującego pomiotu.Jakie zadanie mają u mnie mikstury i herbatki.Mają wyeliminować nadmiar patogenów.Bo czosnek zabija wirusy,bakterie ,pierwotniaki,robale.Bo herbatka z kory wierzby to naturalna aspiryna.Kiedy to robię.Wtedy gdy dochodzę do wniosku,że wentylacja nie jest w stanie utrzymać prawidłowej wilgotności wtedy gdy widzę,że ptaki coś złapały.Nie wiem co to jest i nieraz nigdy się nie dowiaduję bo układ odpornościowy wspomożony przez mikstury ,załatwia zarazki i ptaki znowu są zdrowe.Czy nie robię badań kontrolnych ? Robię, obowiązkowo jesień i wiosna.Więc Darku częste kuracje wywarami i naparami są u mnie zbędne bo układ odpornościowy ptaków sam rozprawia się z zarazkami ja mu w tym tylko pomagam.Czy wywary napary i kuracje często stosowane są szkodliwe.Tak identycznie jak profilaktyczne podawanie np.antybiotyków(jest tylko taka różnica,że zarazek nigdy nie uodporni się na czosnek,na antybiotyk i owszem).Bo eliminują patogeny i układ odpornościowy ptaka nie ma szans na wytworzenie przeciwciał.A to jest niezbędne, bo ptak by się uodpornić(odporność czynna) musi się z tymi patogenami zetknąć i wytworzyć przeciwciała a pamięć immunologiczna ma to zapamiętać.Bo przesadzając z kuracjami profilaktycznymi czy to za pomocą natury czy to chemii powodujemy,ze układ ptaka staje się sterylny a ptak musi się stykać z patogenami. Tak jest w stadach ptaków w naturze i tak ma być w naszym w gołębniku.Jak to można inaczej osiągnąć.Szczepiąc ptaki.Tyle tylko,że wtedy ptak jest odporny tylko na patogen podany w szczepionce.Inne patogeny spowodują,że ptak zachoruje.Przy chowie naturalnym ptak się uodporni na wszystko z czym się zetknie.
Czy tak jest wszędzie ? Nie bo kosz to bomba ekologiczna pełna syfu i zarazków bo lot to stres.I gdybym lotował to przed lotem i po nim obowiązkowo dawałbym wywary,napary czy mikstury ziołowe(nigdy chemii).Bo ja nie mam wpływu na higienę w takim koszu.U siebie w gołębniku jest to mój obowiązek.Wiedza i rozsądek tylko to jest potrzebne.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: układ odpornościowy

Postautor: wsciekly4405 » pn 07 mar 2011, 21:42

jedno sprostowanie DeWerde jest weterynarzem i prowadzi wielką klinikę dla gołębi gdzie leczy się gołębie oraz prowadzi na nich specjalistyczne badania więc ma przygotowanie i wiedzę do leczenia gołębi ObrazekObrazekObrazekObrazek
wsciekly4405
 
Posty: 92
Rejestracja: pn 28 lut 2011, 12:45

Re: układ odpornościowy

Postautor: opal » wt 08 mar 2011, 07:11

Witam.To tym bardziej jego postępowanie jest naganne.Bo żaden wet nie powinien leczyć w ciemno.A jego syn zachwalał saszetki jako skuteczny specyfik i wydał nawet broszurkę dla polskich hodowców w której podawał ,jaka saszetka jest na jaką dolegliwość i ile podawać tego chłamu do wody.To przez jego nachalną reklamę, hodowcy zamiast poszukać dobrego weta,który po dokładnych badaniach stawia diagnozę i zaleca skuteczny lek w najmniejszej skutecznej dawce,leczyli sami.Moim zdaniem to jest niedopuszczalne.Bo wiele tych saszetek miało w swoim składzie antybiotyki.A polskie prawo ściśle określa jak dane leki mogą być wprowadzane na rynek.Antybiotyki kupuje się na receptę.A ich dystrybucją zajmują się apteki,gdzie pracują ludzie z odpowiednim wykształceniem. Czyli wprowadzając te produkty na polski rynek,łamał nasze prawo i postępował wbrew zasadom etycznego lekarza.A lekarzowi już od pierwszego roku studiów wbijają do głowy zdanie"Po pierwsze nie szkodzić".A on i jemu podobni wyrządzili wiele szkody polskiemu gołębiarstwu namawiając hodowców by leczyli sami.Bez wetów i aptek.Jego postępowanie można porównać z postępowaniem ruskich sprzedających silne leki na bazarach.W Polsce ten cały de Weerd miałby sprawę w sądzie i co najmniej zakaz leczenia.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19


Wróć do profilaktyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości