logo portalu

Gołębie
Porady dla hodowców gołębi

Chów wsobny; korzyści i zagrożenia

Re: Chów wsobny; korzyści i zagrożenia

Postautor: merx » czw 03 mar 2011, 18:59

Krzysiek pisze:Zaciekawiło mnie i jednocześnie zaniepokoiło zdanie, że hodowcy pocztowych są lepszymi specami niż niejeden wet w dziedzinie chorób gołębi. Też mi się tak wydawało, gdy byłem początkującym hodowcą. Teraz, wiele lat później dotarło do mnie, że to była wielka zarozumiałość i ignorancja z mojej strony, a nie wiedza, którą chciałem się pochwalić.
Miałem na myśli weterynarzy nie specjalizujących się w chorobach gołębi. Trzeba powiedzieć że wiele się ostatnio zmieniło na lepsze ale i tak na ponad 40 tyś hodowców przypada dosłownie kilku lek .wet specjalizujących się w chorobach gołębi a o klinikach z prawdziwego zdarzenia można pomarzyć.Często wygląda to tak że hodowca jak ma problem to idzie do kolegi albo do sprzedawcy w sklepie gołębiarskim a na końcu dopiero do weta.W hodowlach gdzie właścicielem jest biznesmen ogólnie człowiek z kasą ,gdzie w gołębniku siedzą gołębie za tysiące wzywa się specjaliste,a my zwykli pasjonaci musimy radzić sobie sami :D .
Potrafi wrócić do domu z odległości dwóch tysięcy kilometrów. Jeśli warunki mu sprzyjają, mknie jak pocisk, osiągając nawet 100 kilometrów na godzinę. To stworzenie, które fascynuje wielu ludzi: gołąb pocztowy.
merx
 
Posty: 116
Rejestracja: wt 22 lut 2011, 18:52
Lokalizacja: małopolska

Re: Chów wsobny; korzyści i zagrożenia

Postautor: merx » czw 03 mar 2011, 19:01

Wściekły dawno nabywałeś gołębie od Mateji ? Masz coś z nich jeszcze?
Potrafi wrócić do domu z odległości dwóch tysięcy kilometrów. Jeśli warunki mu sprzyjają, mknie jak pocisk, osiągając nawet 100 kilometrów na godzinę. To stworzenie, które fascynuje wielu ludzi: gołąb pocztowy.
merx
 
Posty: 116
Rejestracja: wt 22 lut 2011, 18:52
Lokalizacja: małopolska

Re: Chów wsobny; korzyści i zagrożenia

Postautor: opal » czw 03 mar 2011, 19:35

Witam.Ad.Andrzej.Więc stosowałeś zalecane przez genetyków kojarzenie między liniowe.Tworzyłeś tzw szczep.I abarot to samo, ja nie piszę o różnicach w selekcji między hodowcami pocztowych czy ozdobnych.Ja Cię pytam jak jest różnica w selekcji pocztowego wyhodowanego z kojarzenia krewniaczego a pocztowego wyhodowanego z kojarzenia wolnego.Dla mnie nie ma różnicy.I tu zostawiasz do hodowli dobrego lotnika i tu.Bo gdy zaczniesz kojarzenia wsobne z dobrymi ptakami(wybitnym samcem) to już w pierwszym roku otrzymasz dobre lub bardzo dobre młode.Kolejne lata to zwiększenie puli dobrych genów w gołębniku.
Ad.Merx.Jestem zwykłym pasjonatem ,a moim stadem opiekuje się klinika najlepszego(według mnie) weta w Polsce.Ta klinika to Avimedica a wet to Tomek Stenzel.Kosztuje mnie to w skali roku 300-400 zł.Więc to nieprawda,że trzeba mieć kupę forsy by nawiązać profesjonalną współpracę z bardzo dobrym wetem.Trzeba tylko chcieć.A wielu hodowcom się nie chce, tylko leczą sami .I to Ci hodowcy są winni temu,że tak wiele patogenów jest odpornych na leki.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: Chów wsobny; korzyści i zagrożenia

Postautor: wsciekly4405 » czw 03 mar 2011, 20:06

merx pisze:Wściekły dawno nabywałeś gołębie od Mateji ? Masz coś z nich jeszcze?
jakieś 12 lat temu sprowadzałem od Mateji,orginałów już nie mam skradziono mi je 4 lata temu,Ale potomkowie latają do dziś
wsciekly4405
 
Posty: 92
Rejestracja: pn 28 lut 2011, 12:45

Re: Chów wsobny; korzyści i zagrożenia

Postautor: merx » czw 03 mar 2011, 20:23

opal pisze:Ad.Merx.Jestem zwykłym pasjonatem ,a moim stadem opiekuje się klinika najlepszego(według mnie) weta w Polsce.Ta klinika to Avimedica a wet to Tomek Stenzel.Kosztuje mnie to w skali roku 300-400 zł.Więc to nieprawda,że trzeba mieć kupę forsy by nawiązać profesjonalną współpracę z bardzo dobrym wetem.Trzeba tylko chcieć.A wielu hodowcom się nie chce, tylko leczą sami .I to Ci hodowcy są winni temu,że tak wiele patogenów jest odpornych na leki.Pozdrawiam.


Tak mówię szczerze nie chce mi się ,mówię to za siebie.Używam dużo środków naturalnych nie mam większych problemów zdrowotnych u gołębi jeśli jest jakiś poważne chory to jest leczony uniwersalnym i nie zawodnym środkiem o nazwie LW ;) .Na wiosnę odrobaczam i robę kuracje na Tricho gdy gołębie zasiądą na jajkach.Tylko że jest różnica w hodowli GP i tu opieka weterynaryjna jest nieco inna ,tutaj gołąb styka się z chorobami co tydzień i 300 ,400 zł nie wystarczy na cały rok.
Potrafi wrócić do domu z odległości dwóch tysięcy kilometrów. Jeśli warunki mu sprzyjają, mknie jak pocisk, osiągając nawet 100 kilometrów na godzinę. To stworzenie, które fascynuje wielu ludzi: gołąb pocztowy.
merx
 
Posty: 116
Rejestracja: wt 22 lut 2011, 18:52
Lokalizacja: małopolska

Re: Chów wsobny; korzyści i zagrożenia

Postautor: opal » czw 03 mar 2011, 20:31

Witam.Nie wiem ile Tomek bierze za monitorowanie gołębnika hodowcy gołębi pocztowych.Wiem natomiast,że większość jego klientów to hodowcy pocztowych.Podstawa to 4 badania kontrolne w roku.I nigdy nie podam nic na robaki bez badań.Jeżeli badania wykażą,że jest czysto to na cholerę ptaki truć chemią.Na tricho czy kokcydia też nie robię żadnych kuracji.Małych inwazji się nie leczy by ptak mógł wytworzyć przeciwciała a dużych inwazji nie miewam.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: Chów wsobny; korzyści i zagrożenia

Postautor: Hodowcapl » sob 19 mar 2011, 21:10

Witam. Chciałbym poznać opinię hodowców dotyczącą wszelkiego rodzaju degeneracji w chowie wsobnym tz:
krzywe ogony, mostki, dzioby i czy dotyczą one samego chowu krewniaczego czy raczej wynikają z niedoboru minerałów i witamin czyli bardziej kwestii żywieniowych w chowie wolierowym.
Zadaje to pytanie ponieważ wielu hodowców ma jakieś swoje obserwacje i doświadczenia.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Hodowcapl
 
Posty: 4
Rejestracja: czw 17 mar 2011, 15:02
Lokalizacja: okolice Białegostoku

Re: Chów wsobny; korzyści i zagrożenia

Postautor: opal » ndz 20 mar 2011, 08:46

Witam.Ad.Hodowcapl.Stosuję chów wsobny i nie stwierdziłem,by ten chów miał wpływ na większą ilość degeneracji w stadzie.Jednak znam stada, gdzie krzywe mostki i ogony u młodych to prawie reguła.To są wieloletnie hodowle,gdzie większość ptaków jest ze sobą spokrewniona.Hodowcy Ci twierdzą,że to wpływ chowu wsobnego.Czyli zdiagnozowali problem i nic z tym dalej nie robią.Ja wyciągnąłem inne wnioski.W tych gołębnikach pomiot często odbiegał od ideału.W ekstremalnych przypadkach ptaki miały ewidentną biegunkę.I chociaż hodowcy twierdzili,że ptaki mają podawane regularnie witaminy i minerały,więc wykluczają niedobory ,ja mam inne zdanie.Zły pomiot,to żle funkcjonujący organizm.A zwłaszcza układ pokarmowy.Stan ten skutkuje złym wchłanianiem pokarmu przez organizm.Ptaki mają w karmikach wszystko co potrzeba a organizm ma niedobory.Nazywamy to niedoborami wtórnymi.Pokarm jest żle wykorzystywany.Ponadto chroniczne biegunki(nawet małe) to systematyczne wypłukiwanie z organizmu minerałów i witamin.Jak postępować w takich przypadkach ? Dać ptaki na badania,by dobry wet zdiagnozował w czym tkwi problem.I trzeba ten problem rozwiązać.Przestrzegam przed próbami leczenia w ciemno.To zawsze przynosi więcej szkody niż pożytku.Krzywizny występują u młodych.Nie znam przypadku by staremu ptakowi skrzywił się prosty mostek.A na wystawach dorosłych ptaków z takimi wadami jest sporo.Mam więc pytanie.Gdzie był hodowca? Czy ten hodowca był ślepy? Dlaczego nic nie robił i dlaczego zostawił takiego ptaka w hodowli.Czyli taki hodowca nie ma pojęcia o selekcji na zdrowie.Liczy się u niego tylko pokrój.Takie postępowanie prowadzi do degeneracji stad a nawet całych ras.Gdy zauważymy problem we wczesnym stadium , to podajemy młodym kapsułkę tranu przez tydzień.Podajemy też preparaty z wapniem.Krzywizna się cofnie.Jednak bywa,że nic to nam nie da.Wtedy dopiero możemy podejrzewać wadę genetyczną. A taki młody powinien być automatycznie brakowany.Nawet gdy zapowiada się na championa.Reasumując,gdy jesteśmy pewni,że stare i młode są zdrowe,gdy pomiot jest w normie,gdy uzupełnienie niedoborów nic nie dało dopiero wtedy możemy przypuszczać,że krzywizny spowodowane są genami letalnymi.Jak wtedy postępować ? Czy zrezygnować z chowu wsobnego? Absolutnie nie.Przeważnie wystarczy gdy ptakom damy innych partnerów.Nieraz potrzebna jest "obca krew".Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Poprzednia

Wróć do kojarzenie ptaków

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości