logo portalu

Gołębie
Porady dla hodowców gołębi

profilaktyka chorób układu pokarmowego.

profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: opal » ndz 30 sty 2011, 11:58

Witam.Wiele grożnych chorób układu pokarmowego kończy się śmiercią ptaków.A salmonella to prawdziwe utrapienie każdego młodego hodowcy.Co możemy zrobić by zabezpieczyć ptaki przed zachorowaniem.Jak hodować i dbać o ptaki by uniknąć przykrych niespodzianek? Czy można zabezpieczyć ptaki przed salmonellą?Jak postępować gdy zachorują? Jeżeli ten temat Was ciekawi zapraszam do zadawania pytań.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: Jaro » ndz 30 sty 2011, 12:34

Zgadzam się profilaktyka w hodowli gołębi jest bardzo ważna.Broda to dobrze opisał w tym dziale.
A co do sallmonellozy to jedynie szczepienia ochronne mogą zapobiec zarażeniu lub złagodzic skutki w razie ewentualnej choroby.
Jaro
 
Posty: 129
Rejestracja: pt 06 lis 2009, 18:03

Re: profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: opal » ndz 30 sty 2011, 13:20

Witam.Nie do końca Jaro.Szczepienia to tylko jeden z elementów profilaktyki.Równie ważny jest dobry suchy gołębnik.Bo bakterie salmonelli poza organizmem ptaka by przetrwać potrzebują wilgoci.Suchy gołębnik to dla tych bakterii zabójstwo.Ponadto regularne zakwaszanie,probiotyka i podawanie drożdży jest sprawa o kluczowym znaczeniu.Stwarza dogodne warunki do rozwoju pożytecznych bakterii jelitowych a jest zabójcze dla bakterii salmonelli.Ptaki w naturze nie są szczepione.A mimo to są odporne.To nie szczepionka tylko silny układ odpornościowy eliminuje patogeny.Szczepionka jest tylko po to by fagocyt rozpoznały wroga i nauczyły się go zwalczać.W naturze następuje zjawisko zwane autoszczepieniem.I tak samo może postępować hodowca.Nie jesteśmy w stanie stworzyć sterylnych gołębników i sterylnych gołębi.Możemy tylko dbać o to by ptaki miały silny układ odpornościowy.A takie ptaki same sobie poradzą z zarazkami.Pozdrawiam
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: opal » ndz 30 sty 2011, 18:35

Witam.Jak napisałem w poprzednim poście,hodowca oprócz szczepień ma ręku jeszcze inne atuty.Pierwszy i to bardzo ważny jest suchy gołębnik.Czyli bardzo istotna jest prawidłowa wilgotność.Jak hodowca może korygować ten parametr?
Tu musimy sobie odpowiedzieć od czego zależy wilgotność w gołębniku.Jest kilka składowych:
-materiał z jakiego jest gołębnik zbudowany.
-prawidłowa wentylacja(wymuszona lub grawitacyjna)
-prawidłowa obsada ptaków(ponieważ wilgotność to także para z wydychanego przez ptaki powietrza oraz para z wysychającego pomiotu)
-wilgotność panująca w atmosferze.
Do mierzenia wilgotności są wilgotnościomierze .Taki zestaw wraz z termometrem kosztuje około 30 zł na allegro.Można tez w gołębniku postawić słoik z grudką soli.Gdy grudka pozostanie sucha jest suchy gołębnik,gdy grudka się rozpadnie,mamy za dużą wilgotność.
Prawie wszystkie patogeny by przetrwać poza organizmem ptaka muszą mieć dużo wilgoci.A hodowca,który utrzymuje suchy gołębnik,eliminuje z gołębnika te patogeny,które ptak wydalił razem z pomiotem.
Następną bardzo ważną sprawą jest regularne podawanie ptakom zakwaszaczy.Robi się to po to by zakwasić treść pokarmową w układzie pokarmowym ptaka.Obniżenie pH do 4,5 jest zabójcze dla bakterii salmonelli i e.coli.Jednocześnie wspomagamy pożyteczne bakterie jelitowe,dla których takie środowisko jest optymalne.Bakterie jelitowe osiadają na kosmkach jelitowych.Są to wypustki na jelicie przez które organizm transportuje strawione składniki pokarmowe poprzez krwiobieg do organizmu ptaka.Gdy podajemy regularnie probiotyki(Protexin i inne) to kosmki jelitowe są zasiedlone przez silne i liczne bakterie jelitowe a to zapobiega przenikaniu bakterii chorobotwórczych przez te same kosmki do krwio-obiegu.
-Ponadto bakterie jelitowe biorą czynny udział w procesie trawienia,produkują witaminy B oraz kwas mlekowy i octowy a co najważniejsze produkują tzw bakteriocyny czyli naturalne antybiotyki hamujące rozwój bakterii chorobotwórczych.Bardzo wskazane jest tez regularne podawanie drożdży piekarniczych.One tez pomagają hodowcy w walce z bakteriami patogennymi.By Wam nie przynudzać napiszę tylko,że wydzielane przez drożdże substancje uniemożliwiają(lub utrudniają) przylegnie bakterii chorobotwórczych do kosmków jelitowych.A te kosmki to jedyna droga do organizmu ptaka.Ponadto te substancje są naturalnymi immunostymulatorami i aktywują makrofagi czyli komórki układu odpornościowego odpowiedzialne za walkę i zniszczenie bakterii chorobotwórczych.Reasumując profilaktyka chorób układu odpornościowego to ukierunkowane szczepienia,suchy gołębnik,regularne zakwaszanie i podawanie probiotyków oraz drożdży.Gdy hodowca o tym wie to bakterie chorobotwórcze nie mają szans.Pozdrawiam.Ps.Kochani gdy czegoś nie rozumiecie to śmiało pytajcie ja zawsze chętnie odpowiem na wszystkie pytania.Opal
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: opal » pn 31 sty 2011, 13:24

Witam.Długo myślałem nad celowością szczepień.Wiele razy rozmawiałem z wetami.I mimo,ze każdy z nich zapewniał,że to jedyna obrona przed zachorowaniem.Ja miałem wątpliwości.Przez ponad 30 lat chowałem ptaki w wolnym oblocie i nie wiedziałem co to choroby.Nie znałem chorób i nie miałem pojęcia,ze istnieją jakieś szczepionki.Bo nawet nie znałem adresu żadnego weta.Ponadto dzikich ptaków nikt nie szczepi a mimo to populacja jest zdrowa i utrzymuje się na stałym poziomie.A choroby dziesiątkują stada tylko wtedy gdy populacja za bardzo się rozrośnie.Dzieje się tak tylko wtedy gdy ingeruje człowiek.Eliminując np.jastrzębie czy inne drapieżniki.Jeżeli matka natura tak to urządziła to człowiek jako wybryk natury nie powinien ingerować w jej prawa.Czytałem o szczepionkach dziesiątki publikacji.Czytałem artykuły za i przeciw.I doszedłem do wniosku,że ludzie piszący pochwalne artykuły mają w tym pisaniu interes(pieniądze,kariera,reklama),a Ci krytykujący szczepienia i złą jakość szczepionek piszą o doświadczeniach swoich i swoich bliskich.Ponieważ wolny oblot miałem bez szczepień zastanawiałem się jak hodować by nie szczepić w wolierach.I znowu nauka,czytanie rozmowy oraz wyciąganie wniosków.By wyciągnąć prawidłowe wnioski musiałem zacząć od ustalenia co to jest ta szczepionka.Wielu hodowców przypuszcza,że szczepionka to lek.Coś jakby inny antybiotyk.A to nieprawda.Bo szczepienie to celowe wprowadzenie do organizmu ptaka ciał obcych(bakterie,wirusy itd).Są szczepionki wyprodukowane na bazie zabitych bakterii lub bakterii żywych tylko osłabionych.Czyli celowo zarażamy ptaka bakterią w szczepionce.Po to by jego układ odpornościowy rozpoznał bakterię jako wroga i wytworzył przeciwciała(fagocyty).I te fagocyt(makrofagi i mikrofagi) klasyfikują bakterie jako wroga ,zapamiętują je i niszczą.Więc to nie szczepionka zabija.To działa układ odpornościowy ptaka.W naturze nie ma szczepień.Bo tam zdrowy ptak na co dzień styka się z patogenami a jego układ odpornościowy je klasyfikuje,zapamiętuje i niszczy.Następuje rzecz nazywana przez wetów autoszczepieniem.Tak to też dział w wolnym oblocie.Dlaczego woliery są inne ? Bo hodowca za bardzo dba o higienę za często odkaża i stara się by jego gołębie i gołębnik były sterylne.Profilaktyka za pomocą antybiotyków,stosowanie częstych dezynfekcji powodują,że ptak nie ma częstego kontaktu z patogenami i jego układ odpornościowy jest dziewiczy.Nazywali to po łacinie "tabula rasa"-czysta tablica.I dlatego gołąb kupiony z takiej woliery i wprowadzony w wolny oblot zazwyczaj choruje i ginie.Bo jego układ odpornościowy zastąpiły leki i antybiotyki.A ptak z wolnego oblotu wytworzył całą gamę przeciwciał i jest odporny na wszystko z czym się zetknie.Wiedząc to wszystko powoli odchodziłem odszczepień także w wolierach.Jednak nie mogłem zaprzestać częstego sprzątania bo dużo ptaków było zgromadzonych na małej przestrzeni i po tygodniu zwały kału zakryłyby całą podłogę.Niepokoiłem się też o młode.które nie mają wykształconej jeszcze odporności.Młode zazwyczaj zaczynają chorować po opuszczeniu gniazda.Jest kilka przyczyn tego stanu rzeczy.Młody opuszcza gniazdo,stare przestają go karmić(czyli przestają go zaopatrywać w swoje antyciała),młody styka się z zarazkami bytującymi w kale na podłodze i zaczyna chorować.Długo myślałem jak temu zapobiec.I przypomniały mi się rady dziadka(mocnego gołębiarza pochodzącego z rodziny od pokoleń trzymającej gołębie):"Spuszczaj młode jak najwcześniej na podłogę gołębnika".To było to,to była ta "Eureka".Bo młode spuszczone wcześnie na podłogę,są jeszcze przez długi okres dokarmiane przez stare.Czyli mają czas by wytworzyć własne przeciwciała i się uodpornić na zarazki z podłogi gołębnika.Ponadto stres związany z opuszczeniem celi lęgowej jest mniejszy bo rozłożony jest w czasie(stare dalej opiekują się młodymi).I to było to czego szukałem.Pozdrawiam Opal.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: Viscu94 » pn 31 sty 2011, 18:14

Osobiście jestem zwolennikiem szczepień(pisaliśmy o tym już na gołębniku a teraz nie mam czasu zbytnio się rozpisywać). Hoduję gołębie na wolnym oblocie ale nie puszczam tak, że siedzą cały czas na dach (wylatują i jak wejdą do gołębnika to już nie wyjdą). Nie wiem dlaczego ale od początku hodowania gołębi zawsze młode kiedy obrosły już troszkę w piórka wszystkie zbiorowo dawałem na podłogę. Dużo to dawało ponieważ stare karmiły wszystkie po kolei, żadnego młodego nie biły i nawet gdy któryś przestał karmić to inny go zastępował. Młode będąc na podłodze przyglądały się starym i wcześniej same zaczynały pić, i jeść w międzyczasie cały czas dokarmiane przez stare. Gołębie dorosłe opiekowały się młodymi i karmiły je tak długo aż nie miały następnego lęgu. Co do szczepionek gdyby nie one ludzie dalej umierali by masowo zabijani przez np gruźlicę, dzięki obowiązkowym szczepieniom wiele chorób prawie całkowicie wyeliminowano. Tak samo żółtaczka - szczepienie na nią jest wymagane przed każdym zabiegiem chirurgicznym. Skoro sami się szczepimy to dlaczego nie szczepić naszych ptaków? Bakterie, wirusy czy inne patogeny są wszędzie, często osobniki nimi zarażone nie mają żadnych objawów, nie da się ustrzec przed kontaktem z nimi. Część stada może radzić sobie lepiej, część gorzej, wystarczy jednak chwilowe osłabienie organizmu, a bakterie skrzętnie to wykorzystają.

Bo szczepienie to celowe wprowadzenie do organizmu ptaka ciał obcych(bakterie,wirusy itd).Są szczepionki wyprodukowane na bazie zabitych bakterii lub bakterii żywych tylko osłabionych.Czyli celowo zarażamy ptaka bakterią w szczepionce.Po to by jego układ odpornościowy rozpoznał bakterię jako wroga i wytworzył przeciwciała(fagocyty).I te fagocyt(makrofagi i mikrofagi) klasyfikują bakterie jako wroga ,zapamiętują je i niszczą.Więc to nie szczepionka zabija.To działa układ odpornościowy ptaka.W naturze nie ma szczepień.Bo tam zdrowy ptak na co dzień styka się z patogenami a jego układ odpornościowy je klasyfikuje,zapamiętuje i niszczy.Następuje rzecz nazywana przez wetów autoszczepieniem.


Więc szczepionka to osłabione bakterie lub martwe, czyli jeśli podamy takie bakterie gołębiowi to on uodporni się na normalną zdrową bakterię. Kiedy zaatakuje gołębia ta choroba na którą szczepiliśmy to układ odpornościowy szybko rozpozna wroga i go zniszczy. A jeśli nie zaszczepimy to zanim układ odpornościowy rozpozna z kim ma do czynienia może będzie za późno, i nie wystarczy tu silny układ odpornościowy. Więc gołąb musi spotkać się z tą bakterią aby nabrać na nią odporności, a jak tego dokonamy inaczej niż przez szczepienie ? Jeśli gołąb zachoruje bez szczepienia to wiele ptaków padnie a tylko nieliczne, naprawdę silne przeżyją, i po co narażać na to swoje ptaki. Można przecież zaszczepić i gołębie przejdą chorobę bardzo łagodnie. Po co fundować gołębią taki niechybny los jeżeli można je zaszczepić. Więc nie widzę powodu dla jakiego mamy się bawić w doktorów naukowców i sprawdzać co się stanie jeśli nie zaszczepimy, jak nasze ptaki poradzą sobie z chorobą. Nie rozumiem po co narażać ptaki na możliwość choroby jeśli możemy je zaszczepić nie jest to aż takie drogie i nie niesie to za sobą żadnych poważnych komplikacji zdrowotnych. Aha i jeszcze jedno ja hoduję gołębie na wolnym oblocie(tak jak już pisałem), większość nowych ptaków które sprowadzam do mojej hodowli są z chowu wolierowego a mimo to żaden nowy przyniesiony ptak nigdy mi nie zginął. Zawdzięczam to temu że nowo przyniesione ptaki trzymam w innym gołębniku przez miesiąc i są tam zaszczepione i dokładnie przebadane. Dzięki temu mam pewność że wprowadzam do mojego stada gołębie zdrowe i nie muszę się bać że któryś z moich ptaków padnie albo że zginie nowy.
Pozdrawiam
W.K
Viscu94
 
Posty: 62
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 19:25
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: opal » pn 31 sty 2011, 19:41

Witam.Wrzuć do działu leczenie do salmonellozy artykuł Tomka.I powiedz bratu,że to jeden z lepszych artykułów jakie czytałem.Jest w nim wszystko co można napisać w temacie a jednocześnie napisany jest prostym przystępnym językiem.Szkoda ,że nie lubi pisać na forach.Przydałby tu nam się bez dwóch zdań.A po drugie to byłaby dla niego świetna reklama.Wracamy do szczepień.Opisałeś wszystko w temacie tak jak uczą na studiach i tak jak zrozumieli te wykłady przyszli lekarze weterynarii.Jednak według mnie nie wszystko jest tak jak to opisałeś.Bo moim (i wielu dobrych lekarzy) to nie szczepionki uratowały ludzkość.To nie szczepionki wyeliminowały grużlicę,cholerę czy czarną ospę.To zrobiła poprawa higieny,to spowodowały lepsze warunki mieszkaniowe,kanalizacja,czysta nie skażona woda do picia,lepsze jedzenie ,które pozwoliło nam zapomnieć o tym czym jest głód.To te czynniki zepchnęły te choroby na margines.Nie szczepienia.Wielu to widzi i wielu o tym pisze.Jednak koncerny farmaceutyczne i ich nachalny marketing wmawiają ludziom,że to ich szczepionki są tym zbawcą.Weż ptasią grypę,weż sezonową panikę wywoływana tematem kleszczy.To celowe działanie mające na celu zmuszenie do szczepień ludzi.Ptasia grypa zabija w danym roku kilkaset osób na całym świecie,normalna grypa ponad milion.I przy normalnej nie ma paniki a co się działo z ptasią czy świńską grypą.Skorumpowani politycy czy ministrowie zdrowia wyrzucili w błoto miliardy dolarów i kazali szczepić ludzi szczepionkami nie przebadanymi,zawierającymi antybiotyki,rtęć i inne gówna.Jeżeli tak postępują z ludżmi to nikt mi nie powie,że z naszymi ptakami jest inaczej.Wszyscy znają sprawę ostatniej partii Salmowiru.Ile ptaków padło po szczepieniach.I to w hodowlach gdzie szczepią od lat i wiedzą jak prawidłowo przygotować ptaki do szczepień.Ponadto jest jeszcze inna rzecz.Ptak ,kory zaszczepi się zarazkiem w naturze(autoszczepienie) jest uodporniony na ten zarazek do końca życia(ospa i inne).Ptak zaszczepiony sztuczną szczepionka jest uodporniony przez kilka miesięcy a szczepienia trzeba powtarzać.Dlaczego tak jest ? Spytaj szefów koncernów farmaceutycznych.Pozdrawiam Opal.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Re: profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: Viscu94 » pn 31 sty 2011, 21:52

Teraz są głosy za i przeciw, więc każdy musi zdecydować sam czy będzie szczepił by nie.
Pisałem to sam więc miło mi słyszeć że napisałem to jak przyszli lekarze weterynarii :)
Logiczne że poprawa warunków życiowych wile wniosła lecz uważam, że szczepionką też coś zawdzięczamy.
Przekręty są wszędzie nie tylko w przemyśle farmaceutycznym, prawie cały dzisiejszy świat jest zbudowany na przekrętach i kłamstwach, liczą się tylko pieniądze a na ludzi biedniejszych nawet nie zwraca się uwagi.
Wszyscy znają sprawę ostatniej partii Salmowiru.Ile ptaków padło po szczepieniach.I to w hodowlach gdzie szczepią od lat i wiedzą jak prawidłowo przygotować ptaki do szczepień.


Gołębie padały wtedy gdy po szczepieniu przychodziły ujemne temperatury i nie były zbyt dobrze leczone. Prawie we wszystkich stadach w których Tomek szczepił gołębie były chore ale żaden nie zdechł, zaraz po szczepieniach gołębie dostawały elektrolity i środki które pozwoliły im łagodniej przejść to osłabienie, dużo pomogło też to, że po szczepieniu przez parę dniu utrzymywały się jeszcze dodatnie temperatury.


Tomek nie tyle że, nie lubi pisać na forach ale dziś powiedział mi, że On się dość nagada w pracy i przez telefon i nie chce mu się jeszcze tego samego pisać na forum. Dzwonić można do niego w każdej sprawie :)
Jeśli spodobał się Panu ten artykuł to proponuję przeczytać inne artykuły Tomka znajdzie je Pan w tych biuletynach(będą ukazywały się następne) http://golebnik.pl/pzhgr-bielsko.b.html (po lewej stronie). Pisze On też do biuletynu "krajowego"(nie wiem dokładnie jak go nazwać chyba nazywa się gołębie czy jakoś tak:), w następnym numerze będzie krótka notatka o spotkaniu Columbo patologów. Przedstawiane były tam bardzo ciekawe zagadnienia. Pozdrawiam
W.K
Viscu94
 
Posty: 62
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 19:25
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: Viscu94 » pn 31 sty 2011, 21:58

Jedną z najgroźniejszych i najbardziej znanych chorób gołębi jest salmonelloza. Choroba ta wywoływana jest przez pałeczki Salmonella, najczęściej serowar Salmonella typhimurium i stwierdzana jest głównie
u gołębi rasowych. Większość Hodowców potrafi wymienić zarówno postacie tej choroby (pokarmowa, stawowa, nerwowa) jak i najbardziej charakterystyczne objawy, którymi są:
- wychudzenie i osowiałość
- duża śmiertelność szczególnie wśród gołębi młodych
- zielonkawa biegunka
- zaburzenia koordynacji ruchów
- skręty głowy, a nawet wywracanie się na grzbiet
- zapalenia stawów łokciowych oraz skokowych
Pamiętajmy, że żadne z tych objawów nie są przypisane jedynie salmonellozie, dlatego przy podejrzeniu
tej choroby konieczne jest przeprowadzenie badania bakteriologicznego. Pomimo, że szczepy salmonelli stwierdzane u gołębi są wrażliwe na większość stosowanych chemioterapeutyków, leczenie tej choroby jest bardzo trudne. Antybiotyki hamują namnażanie i wydalanie bakterii, ale tylko w okresie ich podawania. Po zaprzestaniu antybiotykoterapii problem często wraca, ponieważ w leczeniu kluczowe znaczenie ma wytworzenie u gołębi naturalnej odporności przeciwko tym patogenom. Odporność tę można stymulować szczepiąc gołębie w czasie choroby, pod osłoną antybiotyków, które tłumią zakażenie dając czas na wytworzenie przeciwciał. Szczepienie musi być zgrane w czasie z podawanym antybiotykiem. Szczepienie zbyt wczesne – osłabia ptaki, natomiast zbyt późne – nie pozwoli na wytworzenie odporności przed zaprzestaniem podawania leku. Ten schemat dotyczy jedynie podawania szczepionki inaktywowanej. W przypadku szczepionki żywej nie należy go stosować. Dodatkowo po antybiotykoterapii należy
podać probiotyk i zakwaszacz w celu zasiedlenia bakteriami „pożytecznymi” wyjałowionych jelit. Przy salmonellozie śmiało można przytoczyć znane twierdzenie, że profilaktyka jest ważniejsza niż leczenie, bowiem uniknąć zakażenia pałeczkami salmonella można jedynie poprzez regularne, coroczne szczepienie stada. Aby chronić swoje gołębie przed zakażeniem, pamiętajmy o przeprowadzeniu badań bakteriologicznych nowo wprowadzanych gołębi do stada, gdyż jest to jedyny, pewny sposób na wykrycie bezobjawowych siewców bakterii.
Część artykułu lek.wet. Tomasza Klimczaka
W.K
Viscu94
 
Posty: 62
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 19:25
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: profilaktyka chorób układu pokarmowego.

Postautor: opal » pn 31 sty 2011, 22:56

Witam.Dziękuję za namiary na artykuły.Z przyjemnością je przeczytam.Nie jestem zdecydowanym przeciwnikiem szczepionek.Powiem więcej,Ci co mają mniej wiedzy ode mnie niech szczepią.Nawet teraz gdy Stenzel po badaniach zaleci szczepienia,dostosuję się do jego zaleceń.Ale tylko dlatego,że nie mogę się osobiście opiekować swoimi ptakami.A tylko rygorystyczne przestrzeganie zasad prawidłowej hodowli(kwarantanna,bioasekuracja,dbanie o silny układ odpornościowy,higiena) pozwala na bezpieczne odejście od szczepień.Jednak mam już częściowe wyniki badań.Wykazały małe inwazje kokcydiozy i tricho.Zalecenie Tomka takie jak zwykle.Nie podajemy nic.Ptaki mają się same z tym uporać.Nawet nie pokazałem tych wyników kuzynowi bo wiem,że zaraz by leciał po leki.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19

Następna

Wróć do profilaktyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości