logo portalu

Gołębie
Porady dla hodowców gołębi

Mój kochany gołąb. Jak wzmocnić chorego ptaka?

Mój kochany gołąb. Jak wzmocnić chorego ptaka?

Postautor: golabmiejski » pn 19 lip 2010, 15:51

moj tato przyniosl cztery lata temu golebia ze zlamanym skrzydlem,zamiast isc do weterynarz i je zlozyc,a pozniej go wypuscic na wolnosc,to go zostawil w domu.bardzo sie przywiazalem do tego golabka chodzi za mna jak pies i dziobie jest super,ale ostatnio znalazlem u niego na skrzydle na wierzchu guza i zaraz udalem sie z nim do weterynarza,ale on leczy tylko psy i koty,ale pomogl mu sprawdzil pod skrzydlem,a tam taka bania jak olbrzymi orzech wloski.trzymalem golebia na stole zrobil biopsje strzykawka,bylo troche krwi,a w innym miejscu nic nie wychodzilo,podejrzewal nowotwor,ale naciol i wydlubywal z sila i wyrywal na zywca po trochu ta banie i martwice,a to wszystko zrobilo mu sie od zle zrosnietego skrzydla od tarcia.tez problem byl wogole ze zeszyciem tej rany.bo kiedy probowal zszywac to pekala delikatna tkanka golabka.kazal psikac oxykortem trzy razy dziennie.po dwoch dniach zaczal jesc wariowac byl radosny,a od 17 lipca trzeciom dobe niechce jesc wode pije jest osowialy.bylem dzis u weterynarz,bo zobaczylem ma czarne na tych szwach,a weterynarz mu to zerwal zrobila sie martwica i stan zapalny oczyscil rane kazal w dalszym ciagu psikac oksykortem i przykladac mu rane rywanolem po cztery do pieciu razy na dzien po cztery minuty.poradzcie mi prosze jakis sposob zeby golebia wzmocnic,bo nieje czy glukoze do wody,tylko slyszalem ze grzyby powstaja w wolu u golebia.jeszcze raz prosze wszystkich ktorzy kochaja golebie.a moga pomoc golabkowi
golabmiejski
 
Posty: 5
Rejestracja: pn 19 lip 2010, 15:28

Re: moj kochany golab

Postautor: Jaro » pn 19 lip 2010, 16:14

Witam.Moim zdaniem weterynarz powinien ci podpowiedzieć co robić,chyba że nie wie?
Według mnie ten gołąbek powinien dostać elektrolit z glukozą na wzmocnienie.
Płyn elektrolityczny i glukoze możesz kupić w aptece ,nie są drogie.(10ml płynu+5ml glukozy)
Jaro
 
Posty: 129
Rejestracja: pt 06 lis 2009, 18:03

Re: Mój kochany gołąb. Jak wzmocnić chorego ptaka?

Postautor: golabmiejski » pn 19 lip 2010, 16:56

dziekuje ci za odpowiedz,a powiedz mi jak to podac czy do wody surowej ?czy przegotowanej? i w jakich proporciach jak mozesz odpowiedz mi jak najszybciej prosze
golabmiejski
 
Posty: 5
Rejestracja: pn 19 lip 2010, 15:28

Re: Mój kochany gołąb. Jak wzmocnić chorego ptaka?

Postautor: golabmiejski » pn 26 lip 2010, 18:57

od piatku moj golab jest lichutki a dzisiaj to juz calkiem ,ze poszedlem do weterynarza go uspic, a ten cwok powiedzial,ze go nie uspi tylko da koledze i bedzie zyl z golebiami jakis nie powazny czlowiek z niego,wiec przyszedlem do domu z golebie siedzi bidula na oparciu fotela jest bardzo osowialy to po operacji pod skrzydlem tak jak by sie ladnie goilo chociaz wyglada to dziwnie ta banka co powstala w miejscu zle zrosnietego skrzydla,alena zewnetrznej stronie skrzydla tez w zlamaniu powiekszyla sie ta druga banka,guz niewiem jak to mozna nazwac podchodzi krwia widac tkanka w niektorych miejscach jest ciemna i w srodku tak jak w tamtej pod skrzydlem napewno tez bedzie pelno paskudztwa,nie moge patrzec jak cierpi moj kumpel.smaruje mu to alantanem psikam oxykortem przemywam rivanolem i woda utleniona.moze tak golab dochodzi do siebie jak jest chory,nie wiem nigdy przedtem nie mialem golebi,daje mu wode z glukoza mowie do niego wreszcie sie napije,moze to nowotwory u nas nie ma weterynarza od ptakow,moze ma wysoka temperature,albo jest stary i ta operacja przyspieszyla to wszystko,ale to jest moja wina bo mial te wielkie guzy,to zachcialo mi sie isc do weterynarza,a tak by sobie zyl
golabmiejski
 
Posty: 5
Rejestracja: pn 19 lip 2010, 15:28

Re: Mój kochany gołąb. Jak wzmocnić chorego ptaka?

Postautor: golabmiejski » wt 27 lip 2010, 16:41

27 lipca o godz. 3.47 zobaczylem mojego golabka martwego,chociarz biedactwo nie bedzie sie meczyc,zaluje,tylko,ze poszedlem z tym do wetwrynarza,bo golab by zyl,chcialem dobrze,bo tak o niego dbalem,jest mi szkoda kumpla,byl dla mnie bardzo wazny emocjonalnie,wydaje mi sie,ze on tez za mna byl,bo zawsze za mna wszedzie chodzil spal nawet blisko mnie lub na moim brzuchu lub plecach.pochowalem go w ogrodzie w pudelku,a i tak jak pomysle o nim to lzy mi poleca.czesc
golabmiejski
 
Posty: 5
Rejestracja: pn 19 lip 2010, 15:28

Re: Mój kochany gołąb. Jak wzmocnić chorego ptaka?

Postautor: opal » czw 03 mar 2011, 07:46

Witam.Post napisano prawie rok temu,ale warto do niego wrócić i skomentować całą sytuację.Kolega popełnił masę błędów.Po pierwsze nikt nie złożył ptakowi złamanego skrzydła.Skrzydło na 100% zrosło się żle.Pisze,że przywiązał się do gołąbka i o niego dbał.Z tym przywiązaniem może i prawda,jednak jakie to dbanie o gołębia gdy ptakowi rośnie pod skrzydłem guz jak olbrzymi orzech włoski a nikt tego wcześniej nie zauważa.Dopiero stwierdza to wet przy badaniu.Często tak bywa,że hodowca tak zaniedbuje ptaki,doprowadza do takich powikłań,że pomoc staje się praktycznie niemożliwa.Dopiero wtedy biegniemy do weta i błagamy by ratował ptaka.A co my do tej pory robiliśmy,by nie dopuścić do takiej sytuacji.Czy kolega miał jakieś pojęcie o prawidłowej hodowli,czy odpowiednio dbał o ptaka ? Moim zdaniem, nie.A w takich sytuacjach finał jest zawsze podobny.Cierpienie i zgon ptaka.Tylko wtedy nie wińmy weta tylko przyznajmy się chociaż przed sobą.To ja nawaliłem nie wet.To moja niewiedza spowodowała,że doprowadziłem ptaka do takiego stanu,że skuteczna pomoc była już niemożliwa.Pozdrawiam.
opal
 
Posty: 738
Rejestracja: ndz 30 sty 2011, 10:19


Wróć do leczenie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron